logo

Wywiad z blogerką - AGU o pomaganiu, oszczędzaniu i zarabianiu!

16gru 2015

Kategoria: Inspiracje | Autor: Jadwiga Dabińska

1

Żeby przedstawić Wam zalety promocji, ponownie przeprowadziliśmy wywiad o rabatach (i nie tylko!) z kolejną blogerką. Jednak ta rozmowa nie dotyczyła wyłącznie ciuchów i kosmetyków. Rozmawialiśmy z Agu Blog - popularną blogerką, która zdradziła nam sposób na wykorzystanie bloga do... pomagania! Serce rośnie, a wraz z nim, miejmy nadzieję, popularność Agaty Bieleckiej z Agu Blog.

Reklama

Agu Blog, a dokładniej Agata Bielecka, na swoim blogu zamieszcza między innymi wpisy o kosmetykach, robieniu makijażu, pielęgnacji ciała oraz twarzy. Jednak nie tylko tematy o urodzie znajdują się na jej stronie. Agata poświęca także dużo czasu na czytanie książek oraz na pomaganiu zwierzętom. Widać, że to ciepła i pomocna osoba, która jednocześnie potrafi w dobry sposób wykorzystać swoją popularność w sieci. Na Agu Blog znalazły się także inspiracje i porady dotyczące kupowania prezentów na Święta! Na blogu Agaty możemy znaleźć wpisy, które łączą wszystkie te kwestie: kupowania prezentów na święta, pomagania i oszczędzania - na przykład: Kup prezenty świąteczne z "Kody rabatowe" GoDealla.pl i pomóż potrzebującym :)

Jak Agata zbudowała swoją popularność w sieci? Co jest dla niej najważniejsze? I w jaki sposób robi zakupy, żeby nie zbankrutować? ;-) O tym i o wielu innych kwestiach z życia zawodowego (i prywatnego!) Agu Blog dowiecie się z poniższego wywiadu.

Gdzie Promocja: Widzimy, że na Twoim blogu udziela się dużo użytkowniczek! Jak ważny według Ciebie jest kontakt z czytelnikami w budowaniu sukcesu bloga?

Agu Blog: Moje czytelniczki są dla mnie najważniejsze. Choć blog jest teoretycznie moim miejscem w sieci, to nigdy nie zapominam, że bez osób regularnie mnie odwiedzających, raczej nie miałoby ono racji bytu. To dziewczyny napędzają mnie do działania, często chwalą, dodają pewności siebie i motywują. Dlatego bardzo staram się, regularnie odpisywać na komentarze, odpowiadać na pytania i dążę do tego, aby na blogu była miła, przyjazna atmosfera. Myślę, że wspólnie tworzymy Agu blog i jesteśmy fajną, zgraną społecznością.

GP: Zauważyliśmy, że otrzymujesz od różnych firm kosmetyki do testowania - z pewnością jest to marzenie wielu dziewczyn. Takie wypróbowywanie może wyglądać na samą przyjemność, jednak na pewno wymaga od Ciebie sporo przygotowań. W jaki sposób przygotowujesz się do stworzenia takiej recenzji? Co jest dla Ciebie najważniejsze, gdy wydajesz swoją opinię na temat produktu?

AB: Lata doświadczenia nauczyły mnie, że nie ma kosmetyków idealnych i uniwersalnych. Musimy zdawać sobie sprawę, że kosmetyk, który pasuje jednej kobiecie, niekoniecznie sprawdzi się u drugiej i na odwrót. Dlatego na moim blogu określenie bubel pojawia się bardzo rzadko. Jeśli jakiś produkt wyjątkowo mi nie podpasował, to i tak znajdą się dziewczyny, które będą go chwalić w komentarzach. To jest całkiem normalne i zawsze należy o tym pamiętać. Staram się więc w recenzjach szerzej podchodzić do tematu. Lubię dopracowane wpisy i zdarza mi się nad jednym pracować przez kilka dni, zanim ukaże się na blogu. I to w zasadzie tyle, bo samo używanie kosmetyku nie wymaga większych przygotowań, za to praca nad postem czasem już tak.

GP: Z uśmiechem na twarzy dostrzegliśmy, że swojego bloga wykorzystujesz nie tylko do recenzowania kosmetyków, ale także do pomagania zwierzakom! Skąd bierzesz energię na taką dodatkową i bezinteresowną działalność?

AB: Napędza mnie miłość do zwierząt, a w szczególności do kotów, bo to jednak na nich skupiam sięnajbardziej. Poza tym, mam wokół siebie cudownych ludzi, którzy podzielają moją chęć niesienia pomocy (mój narzeczony:)). Ja po prostu nie potrafię przejść obojętnie wobec kociego cierpienia. Zazwyczaj nie myślę wtedy wiele, po prostu działam, a później martwię się co będzie dalej. Pomaganie zwierzakom daje także niesamowitą satysfakcję. Trudno się nie uśmiechnąć, gdy patrzysz na szczęśliwego czworonoga, który miał marne szanse na przeżycie, a Ty przyczyniłaś się do jego nowego, lepszego losu. Korzystając z zasięgu jaki ma blog oraz moje kanały social media, chcę namawiać ludzi do pomocy i uświadamiać jak ważna jest sterylizacja zwierząt. Nie można ciągle liczyć, że zrobi to ktoś za nas. Ja nie czekam, ja po prostu robię swoje. I choć czasem bywa ciężko, to wiem, że warto. Mam powiedzenie, że choć całego świata nie zbawię, to mogę uratować to co spotkałam na swojej drodze i wiem, że to już nie tylko moje motto. Dostaję bowiem sporo wiadomości od czytelniczek, które również zaczęły opiekować się bezdomnymi zwierzakami. Niesamowicie mnie to cieszy, bo wiem, że moja „misja” nie idzie na marne.

GP: Na swoim blogu napisałaś, że przyjemniej kupuje Ci się kosmetyki, niż ciuchy. W których drogeriach bądź perfumeriach najbardziej lubisz robić zakupy i dlaczego właśnie tam?

AB: Najczęściej kupuję w Rossmannie, bo znajduje się on najbliżej mojego domu. Hebe mieści się na drugim końcu miasta i szczerze mówiąc, zazwyczaj wybieram zakupy online, niż godzinną wyprawę po jeden kosmetyk. ;-)

GP: Dowiedzieliśmy się, że kochasz czytać. Co wolisz: tradycyjną książkę czy ebooka?

Zdecydowanie bardziej wolę wersję papierową.

GP: Dlaczego?

AB: Kocham zapach książek, dotyk papieru, kolorowe okładki. Lubię trzymać lekturę w dłoni i patrzeć na zbiory stojące na regałach w moim mieszkaniu. Ebook jest wygodny w podróży lub gdy spędzamy dużo czasu poza domem, a mnie to nie dotyczy, więc póki co, wciąż wstrzymuję się z zakupem. Nie wykluczam jednak, że kiedyś zmienię zdanie.

GP: W nawiązaniu do poprzedniego pytania: książki kupujesz w księgarniach stacjonarnych czy online? Korzystasz wówczas z jakichś zniżek?

AB: Najczęściej kupuję online i większość książek, które mam pochodzi z księgarni internetowej znak.com.pl. Przede wszystkim dlatego, że bardzo często można trafić tam na naprawdę niezłe zniżki i rabaty. Nie pamiętam książki, którą kupiłabym w regularnej cenie. Wystarczy zapisanie się do newslettera i śledzenie ich profilu na facebooku, aby kupować spore ilości książek bez rujnowania portfela.

GP: Na swoim blogu napisałaś, że w kupowaniu ubrań będziesz stawiać na jakość, a nie na ilość – czy uważasz, że dobra jakość i niska cena ciuchów mogą iść ze sobą w parze?

AB: Coraz częściej przekonuję się, że niska cena i dobra jakość ubrań nie idą ze sobą w parze. Co więcej, przerażają mnie czasem ceny na sieciówkowych metkach. Za kawałek kiepskiego materiału, zszytego byle jak, często trzeba zapłacić więcej niż za uszycie koszuli na przykład u krawcowej. Jednak można czasem upolować perełki. Bazę zazwyczaj kompletuję na wyprzedażach, bo wtedy udaje mi się kupić naprawdę fajne ciuchy, nierzadko o połowę taniej. Nauczyłam się już, że lepiej kupować rzadziej, ale raz, a porządnie.

GP: Czy uważasz, że warto kupować ubrania w sklepach z odzieżą używaną?

AB: No jasne, że warto! Przede wszystkim dlatego, że większość moich ulubionych ubrań pochodzi właśnie ze szmateksów. Chociażby koszula w kratę, której mogłabym nie zdejmować, czy ukochany wełniany sweter i wiosenna parka. Moja mama upolowała także oryginalną torebkę Mulberry (w stanie idealnym), za 35zł! Kupując w lumpeksach, mamy też pewność, że połowa miasta nie będzie nosiła tego samego – kultowa kurtka z futrem z jenota (serio można nosić martwe zwierzę na sobie?), niedługo wyskoczy mi z lodówki.

GP: Czy mogłabyś dać naszym Czytelniczkom poradę pod względem kupowania kosmetyków?

AB: Nie kupuj nigdy pod wpływem chwili i zawsze celuj w kosmetyki dopasowane do potrzeb Twojej cery. Poza tym, zawsze sprawdzaj oferty promocyjne i porównuj ceny. W sieci większość kosmetyków upolujesz znacznie taniej i masz też pewność, że nikt ich wcześniej nie otwierał, ani nie używał. Zapisuj się również do newsletterów, bo często wiąże się to z fajnymi zniżkami.

Więcej na ten temat Agata napisała w tym poście: Jak kupować i nie zbankrutować? Moje sposoby na realną oszczedność - listy zakupów, kupony rabatowe. Jednym ze sposobów Agu na oszczędzanie jest korzystanie z naszego serwisu GoDealla.pl - bardzo nam miło :-)

GP: Gdybyś mogła otrzymać rabat 80% na dowolną markę na świecie, którą byś wybrała?

AB: W tym momencie byłby to Canon, bo marzy mi się nowy sprzęt foto. Niestety aparat i obiektywy to dość spory wydatek, więc nie pogardziłabym tak wielkim rabatem. ;)

A my do tego marzenia moglibyśmy się przyłączyć, bo zdjęcia zamieszczane przez Agatę na blogu zapierają dech w piersiach. Dobra jakość, światło i oczywiście interesujące ujęcia, to przecież nie zasługa aparatu, ale ten bardzo dużo może pomóc. Trzymamy zatem kciuki za Agatę - za to, żeby jej pasja się rozwijała oraz za to, żebyście mogły regularnie odwiedzać jej bloga oraz znajdować na nim ciekawe posty o kosmetykach, ubraniach, książkach, zwierzętach i wielu innych, codziennych kwestiach, które są naprawdę przydatne. Zapraszamy do odwiedzenia strony Agu Blog oraz profilu bloga na Facebooku. Zdjęcia wykorzystane w artykule pochodzą właśnie z tych dwóch źródeł.

Jeżeli zastosujecie się do porad Agaty o oszczednościach na zakupach, możecie śmiało przeglądać nasze oferty z najgorętszymi rabatami. Gwarantujemy, że wyjdziecie od nas szczęśliwi i wcale nie zbankrutujecie!

Polub nas naFacebookui bądź na bieżąco z najlepszymi promocjami

facebook.com/GdziePromocja

close