logo

10 świątecznych zwyczajów na świecie, o których nie miałeś pojęcia

15gru 2015

Kategoria: Turystyka | Autor: Anna Wudarska

0

Dzielenie się opłatkiem, sianko pod obrusem, a na stole, obok karpia i barszczu z uszkami, parujące pierogi – w większości polskich domów podczas Wigilii Bożego Narodzenia znajdziemy choć kilka z tych elementów. To tradycyjne świąteczne zwyczaje, które pielęgnujemy od dawien dawna. Jest jednak wiele krajów, których bożonarodzeniowe tradycje mocno zaskakują. Zapraszamy na krótki przewodnik po najdziwniejszych świątecznych obrzędach!

1. Czechy: but przepowie Ci przyszłość

Pamiętacie andrzejkową wróżbę polegającą na rzucaniu za siebie butów? Kobieta, której pantofel wyląduje najdalej, jako pierwsza wyjdzie za mąż. Podobna tradycja obowiązuje w Czechach w wigilijny wieczór. Dziewczyny, które chcą poznać swoją uczuciową przyszłość, stają tyłem do drzwi wejściowych i rzucają obuwiem przez ramię. Jeśli but spadnie tyłem do drzwi, jego właścicielka pozostanie panną przez kolejny rok. Jeśli jednak skieruje się noskiem do wejścia – szykuje się rychłe zamążpójście!

2. Niemcy: choinkowy korniszon

W Niemczech na świątecznym drzewku obowiązkowo musi zawisnąć ozdoba w postaci... ogórka. Nietypowa dekoracja może mieć postać bombki lub świeżego warzywa. Najważniejsze jest jednak to, by wisiała w zasięgu dziecięcych rąk. W Wigilię najmłodsi szukają bowiem ogórkowej ozdoby. Kto pierwszy ją dostrzeże dostaje dodatkowy prezent i błogosławieństwo na kolejny rok.

3. Portugalia: miejsce dla zbłąkanej duszy

Pamiętacie, by co roku postawić na wigilijnym stole nakrycie dla zbłąkanego wędrowca? W Portugalii funkcjonuje podobna tradycja. Miejsce przy stole i talerz pełen jedzenia pozostawiany jest jednak nie dla niespodziewanego gościa, a dla... zmarłego. Portugalczycy wierzą, że wyrażona w ten sposób pamięć i szczodrość zapewni ich zmarłym bliskim spokojny i szczęśliwy Nowy Rok.

4. Ukraina: szczęśliwy dom, gdzie pająki są

Na Ukrainie najważniejszą z bożonarodzeniowych dekoracji jest... pajęczyna. Ta tradycja wywodzi się z pięknej legendy o ubogiej wdowie, zamieszkującej wraz z gromadką dzieci w malutkiej chatce. Rodzina nie mogła sobie pozwolić na udekorowanie świątecznego drzewka, gdyżledwo starczyło im pieniędzy na skromną kolację. Legenda głosi, że kolejnego dnia świąt dzieci zastały choinkę ubraną. Dekoracją zajęły się ukryte w domu pajęczaki, które oplotły drzewko swymi migoczącymi w świetle nićmi. Te z czasem przemieniły się w złoto i srebro, zapewniając rodzinie dostatek na kolejne lata. Współcześnie Ukraińcy nie owijają oczywiście swych drzewek w naturalne pajęczyny – wierzą jednak, że choinkowa ozdoba w kształcie pajęczyny lub niewielki plastikowy pająk ukryty między gałęziami drzewka przyniesie im szczęście i dostatek w nadchodzącym roku.

5. Wenezuela: świętowanie na rolkach

W wigilijny poranek ulice w Caracas są zamknięte dla pojazdów. Wszystko po to, by mieszkańcy mogli swobodnie dotrzeć do kościoła na... rolkach.

6. Grenlandia: podgniła kolacja

Kiviak to tradycyjna grenlandzka potrawa, która u większości osób niezaznajomionych z tamtejszymi zwyczajami świątecznymi wzbudzi conajmniej obrzydzenie. Mieszkańcy lodowej krainy zwykli bowiem na bożonarodzeniowy obiad konsumować alkę – gatunek średniego ptaka morskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ptak musi być surowy i... podgniły. Dlatego poluje się na niego około pół roku wcześniej, a następnie zakopuje w ziemi lub przysypuje kamieniami. Nieobeznani z grenlandzką tradycją śmiałkowie, którzy spróbowali kivaku twierdzą, że podgniły ptak smakuje po prostu bardzo kwaśno i pachnie jak... angielski ser Stilton.

7. Norwegia: chowaj miotłę, nim zmiecie ci ją czarownica!

Według norweskiej tradycji w Wigilię Bożego Narodzenia rządzą... czarownice, zjawy i demony. Tej nocy poszukują nowych środków transportu, na których mogłyby odlecieć w zaświaty.  Przezorni Norwegowie w obawie przed kradzieżą w wigilijny wieczór chowają więc wszystkie miotły, szczotki i mopy.

8. Katalonia: "zrób kupkę, Pieńku!"

Wyjątkową atmosferę świąt wzmacnia bezgraniczna radość dzieci. To one najbardziej cieszą się z tego magicznego czasu. I to im dedykowana jest hiszpańska tradycja zwana katalan. Uśmiechnięta figurka z drewna w czerwonej czapeczce to obowiązkowy element świąt u każdej hiszpańskiej rodziny. Tio de Nadal, bo tak zwie się specjalnie przygotowany kawał drewna, pojawia się w katalońskich domach około 8 grudnia. Następnie faszerowany jest najróżniejszymi słodyczami - przez kolejne tygodnie wraz z rodziną "zasiada przy stole" i "zajada" smakołyki, by w Wigilę móc je... wydalić. 24 grudnia dzieci przenoszą pieniek pod choinkę, nakrywają go kocem, a następnie uderzają w niego patykami w oczekiwaniu na słodycze, śpiewając przy tym wesołą piosenkę, której słowa brzmią: "Zrób kupkę, Pieńku, wydal nugat, orzechy i twaróg. Jeśli ci się to nie uda, wtedy cię zbijemy, więc zrób kupkę, Pieńku!".

9. Hiszpania: kupa urodzaju

Kolejna tradycja świąteczna rodem z Hiszpanii również związana jest z wypróżnianiem się. Tym razem główną rolę odgrywa w niej szopka bożonarodzeniowa. W Hiszpanii obowiązkowym jej elementem jest postać zwana El Caganer. To nieduża figurka, najczęściej umieszczana gdzieś z boku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że postać ta musi mieć opuszczone spodnie i... robić kupę. To symboli urodzaju – kał nawozi ziemię, która dzięki temu daje obfitsze plony.  Tradycja sięga końca XVII wieku. Umieszczana w stajence figurka początkowo przedstawiała mężczyznę – rolnika lub pasterza. Dziś tradycyjny Caganer nieco zmienił swoje oblicze – coraz częściej przybiera on twarze znanych postaci: sportowców, aktorów, polityków czy postaci z bajek. Swoich figurek doczekali się m.in. Barack Obama, Cristiano Ronaldo czy Woody Allen. Nie zmieniło się jednak jego przeznaczenie – obecność postaci w bożonarodzeniowej szopce ma zapewnić rodzinie urodzaj: pomyślność i życie w dostatku.

10. Włochy: wiedźma zamiast Mikołaja?

La Befana to czarownica, do której według włoskiej legendy Trzej Królowie zmęczeni wędrówką do Betlejem zwrócili się z prośbą o nocleg. Kacper, Melchior i Baltazar zaprosili ją do wspólnej wędrówki w poszukiwaniu Syna Bożego, lecz Befana odmówiła twierdząc, że jest zbyt zajęta domowymi obowiązkami. Gdy królowie odeszli, staruszka pożałowała swojej decyzji i wyruszyła w drogę ich śladem. Królowie byli już jednak daleko, a na domiar złego przygasła też Betlejemska Gwiazda. La Befana nigdy nie odnalazła stajenki i nie zobaczyła Dzieciątka Jezus. Dlatego każdego roku, w nocy z 5 na 6 stycznia to ona odwiedza dzieci we Włoszech. Jedna z teorii głosi, że rozdaje im prezenty, które przygotowała dla małego Jezusa, inna – że błąka się od drzwi do drzwi w nadziei, że którymś z domów odnajdzie Dzieciątko.

 

Święta po góralsku?

Zagraniczne zwyczaje świąteczne nie robią na Tobie wrażenia, ale ciekawi Cię, jak Boże Narodzenie świętują prawdziwi górale? Na portalu Wakacje z procentem znajdziesz wiele ofert, dzięki którym możesz zakosztować prawdziwej góralskiej Wigilii. Kliknij i sprawdź, jakie górskie pensjonaty oferują świąteczne pobyty.

Polub nas naFacebookui bądź na bieżąco z najlepszymi promocjami

facebook.com/GdziePromocja

close